Grzegorz Baltazar Kajdrowicz

Grzegorz Baltazar Kajdrowicz

Grzesiek, choć od ponad 25 lat używa imienia Baltazar, znany w Przemyślu z czasów licealnych jako Koniu lub zwierzę na dwie litery czyli Qń, urodził się 13 w piątek. Co prawda niewiele po północy, ale jednak był już 13 w piątek. Data ta determinowała jego życie i to bynajmniej nie chodzi o bycie pechowcem.
Po ukończeniu studiów na krakowskiej Akademii Górniczo - Hutniczej, przeniósł się do Warszawy, gdzie żył i pracował do października 2015 roku, by wrócić z powrotem w rodzinne strony, do najpiękniejszego z miast jakie widział, do Przemyśla.
Od niepamiętnych czasów naprawiał i składał rowery. Swojemu koledze z ulicy potrafił sprzedać składaka przerobionego na przerzutki i nie miało znaczenia, że łańcuch przeskakiwał. Marketing był najważniejszy.
Jego pierwszym rowerem górskim, był samodzielnie złożony na stalowej ramie, piastach od motoroweru Simson i klamkach hamulcowych od motoru Java, pancerny rower wagi co najmniej 6*XL. Tym cudem pokonał trasę z Przemyśla do Sanoka, ale wrócić już nie miał siły. To zmotywowało go do pracy nad kondycją i dzięki temu w przyszłości mógł pokonywać o wiele dłuższe trasy na o wiele cięższym sprzęcie.

W swoim dotychczasowym życiu odbył wiele wypraw rowerowych po 5 Kontynentach (czasami zsiada z roweru, jak w przypadku Etiopii) m.in.:
Wiedeń - Chamonix przez 20 wysokogórskich przełęczy alpejskich w tym 13 powyżej 2 tys. m n.p.m. z Passo dello Stelvio (2758), a także Wenecja - Budapeszt wraz z Alpami Julijskimi w Słowenii i Dolomitami we Włoszech. W 1999 r. przejechał przez wysokogórskie obszary wulkanicznego archipelagu Wysp Kanaryjskich oraz przełęcze szwajcarskich Alp. W roku 2000 celem rowerowych wojaży była Turcja. W 2001 roku odwiedził Norwegię. W 2002 przejechał przez Góry Skaliste Kanady. Na przełomie roku 2004 i 2005 przejechał Nową Zelandię, która była jego wielkim marzeniem i wyzwaniem. W 2006 odwiedził Kirgizję a rok później ponownie Norwegię. Wyprawa w 2008 roku odbyła się w do Maroka. W 2009 roku ruszył śladami wypraw krzyżowych do Syrii i Jordanii, rok później w maju odwiedził jedną z przepięknych Wysp Kanaryjskich - Fuertaventure, a we wrześniu 2010 roku przejechał w szerz Madagaskar. W 2012 ponownie wrócił do Maroka, a we wrześniu przejechał przez Albanię. W 2013 roku objechał jezioro Bajkał. W roku 2015 po raz trzecie odwiedził Maroko. Współautor kilku książek podróżniczych w tym "Podręcznika Przygody Rowerowej".
Uwielbia Łemkowszczyznę i Huculszczyznę na Ukrainie. Świetnie czuje się w klimatach krajów postsowieckich.

Jego wielkim marzeniem jest przejechać od północy po Przylądek Horn wszystkie Ameryki.

Ma trzy dewizy: "bo liczą się ludzie w drodze i droga w ludziach" | "nie czyń priorytetu z kogoś, kto ma cię tylko za opcję" oraz "Nieważne ile było porażek. Pomyśl o tym, ile jeszcze czeka
Cię w życiu zwycięstw"
Oprócz rowerowych wojaży lubi dobre surowe warzywa i mądre i inteligentne rowerzystki :).

Strona autora: www.turystykarowerowa.eu lub www.orbit.pl

 

Wybrane zdjęcia z pokazów

Facebook

Lwów na starych fotografiach

Napisz do nas